czwartek, 10 lipca 2014

Siła rękodzieła...

Fascynuje mnie ostatnio duża popularność szydełkowania. Zresztą nie tylko o szydełkowanie tu chodzi, ale wszystkie formy rękodzieła, bo to i decoupage i szycie i filcowanie i wiele innych. Jestem zachwycona tym zjawiskiem, zwłaszcza że tak łatwo dzisiaj podziwiać prace innych, samemu spróbować czegoś, co na pierwszy rzut oka wydaje się czarną magią.
Zastanawiam się z czego wynika ta popularność? Wiele lat temu często robiło się różne rzeczy z braku, dzisiaj na brak nie można narzekać. Z potrzeby tworzenia? Ale skąd ta siła tej takiej... babskiej dłubaniny:)? Przetrwała wieki i ciągle na nowo odżywa. Mimo, że tylko niektóre z nas swoje umiejętności zawdzięczają powiedzmy - rodzinnej tradycji...



A Wy? Co Wam daje ta forma rękodzieła, w której czujecie się najlepiej? Dlaczego to robicie?


Pozdrawiam

Sylwia

21 komentarzy:

  1. bardzo dobrze że rękodzieło jest tak lubione - a ja lubię takie przedmioty za to że nie są masówką i nie każdy może je mieć :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi szydełko pozwala się wyżyć i zarazem wyciszyć :) Wyżyć w sensie kolorystycznym - dzięki kolorowym włóczkom można naprawdę poszaleć :) I to daje mi wielką radość :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znudziły się sklepy sieciowe, zaczęła się moda na "inność", "oryginalność".

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację chyba jest BUM na tzw rękodzieło i zapewne wynika to z przesytu, tak myślę. Niby wszystko jest, ale my chcemy więcej, chcemy być zauważalni, bardziej oryginalni. Mnie moje prace dodatkowo pozwalają odpocząć, wyciszyć się, pozbierać myśli i zapomnieć o troskach dnia codziennego. Chociaż z drugiej strony często tak mam, że będąc gdzie indziej już główkuję, co zrobić, jak? itd. Dodatkowo nadal ogromnym fanem jest dla mnie możliwość poznawania zwykłych ludzi poprzez internet itd, Niby filmy to pokazywały, ale tak samemu to fajniej jest.
    Pozdrawiam serdecznie i widzę, że powstaje "coś fajnego" w super zestawie kolorystycznym.

    OdpowiedzUsuń
  5. osobiście 'drutowanie' mnie relaksuje, gdy dziergam to zawsze myślę o pozytywnych rzeczach (jakoś tak mam :)) i to mnie bardzo uspokaja - jest miło, sypmatycznie i cichutko, tylko wróble ćwirają za oknem
    skąd się wziął taki trend na robótki ręczne wszelkiego typu? chcemy otaczać się rzeczami ładnymi, a jesli potrafimy wykonac je sami, to poprawia sie nasze samopoczucie. poza tym rozwija się nasza wyobraźnia i wrażliwość na otoczenie, wciąż poprawiamy swój warsztat i to jest piękne, to daje radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane. Dziękuję. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Czy ja wiem, czy rękodzieło jest popularne? Jeśli tak, to raczej w wąskim gronie:) Nie mam wśród znajomych nikogo kto by coś "dłubał".Ale na pewno rzeczy zrobione ręcznie są wyjątkowe,piękne i tak inne od produkcji masowej:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej miałam na myśli trend globalny niż lokalny. Ja też jestem odosobniona wśród swoich znajomych (realnych). Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Mnie tez to fascynuje i bardzo cieszy, ale obawiam sie, ze ten " ruch" szydelkowy i rekodzielniczy wyplywa po prostu z ...mody:) zwroc uwage, co poponuje zagraniczne ( brytyjskie, holenderskie, niemieckie) gazety wnetrzarskie. Tam pelno jest kolorowych i oryginalnych dodatkow, wplecionych we wnetrza. U nas dopiero sie to pojawia.Pomysl, jak wyglada statystyczne polskie wnetrze?:) Ja mam dom urzadzony troche pod prad, pelno w nim rzeczy "handmade" i niesztampowych, znajomi bardzo lubia do nas przyjezdzac bo u nas jest inaczej, ale sami tego w domach nie maja:) W Polsce nadal wyroby szydelkowe starszemu pokoleniu kojarza sie z bieda i babcinym dzierganiem. Mam nadzieje, ze kiedys to sie naprawde zmieni i ludzie spojrza na dzierganie z innej strony, to sie juz na szczescie dzieje, ale na razie ja rowniez znam bardzo niewiele osob, ktore wprowadzaja takie rezczy na " salony". Ale sie rozpisalam;) pozdrowienia serdeczne, przepiekne rzeczy szydelkujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że się rozpisałaś - dziękuję Ci bardzo :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Trudne pytanie.
    Wydaje mi się, że mogłabym żyć bez szydełkowania, ale nie mam ochoty tego sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie każda kolejna praca to wielka przygoda. Ciągle się uczę, ciągle poszukuję - to bardzo rozwija...
    A przy okazji zapraszam na candy ;)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Rękodzieło oddala mnie od tej całej szmiry chińskiej, która nas zalała... poza tym uważam że rzeczy ręcznie zrobione posiadają energię... są bardziej wyszukane od modnego ostatnio ( przybyłego zza oceanu) BONU czy karty upominkowej - fuj! Ludzie już nie chcą się "wysilać" żeby zrobić prezent a nawet krzywo wydziergany/ uszyty/zrobiony drobiazg jest po prostu- UROCZY !:)
    a szydełkuję od niedawna i uwielbiam się uczyć nowych rzeczy które potem zamieniają się w hobby ( narkotyk:)!) przyjemny i odstresowujący...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szydełkowanie jest dla mnie pasją i odskocznią od dnia codziennego, od smutków i problemów. Szydełko jest moim towarzyszem, gdy siedzę w czterech ścianach sama. Pozwala odprężyć się i spełniać marzenia:) Modzie chyba nie uległam - bo szydełkuję od dobrych 4 lat. Zobaczyłam jak siostra robi misia i tak nakręciłam się:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie to akurat rodzinna tradycja, ale nie w tak doskonałej formie jak poprzedniczki. Zawsze się w domu cieszyliśmy każdą wykonaną samodzielnie rzeczą i tak mamy do tej pory :)) a poza tym to tak miło spędzać czas z szydełkiem w ręku,wtedy nawet czas przed telewizorem nie jest czasem straconym :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Robię to, co robię, chyba dlatego, że lubię pokonywać bariery i sprawdzać swoje możliwości :) I chyba też z miłości do kolorów, form, faktur :) Żałuję, że nie będzie mnie w sobotę na Kazimierzu :( Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...