środa, 4 czerwca 2014

Włóczkowe afirmacje - 13 wystawa...

Inspektor myślał już od dwóch tygodni jak interpretować zdarzenia i znaczenie rzeczy znalezionych w miejscu zaginięcia... Jakoś mu się to wszystko nie kleiło... Bez sięgnięcia do osób i miejsc znanych zaginionej Zosi, nie ruszy dalej... Z tymi osobami, to szumnie powiedziane. Miał namiary tylko na znajomą amatorkę bananów i myszki. Myszki wzbudziły w nim nieco niepokoju, bo choć małe, a on opanował niejedną sztukę walki, to wzbudzały niezbyt przyjemne skojarzenia.

Szydełkowy świat Malwiny
Myszki okazały się całkiem sympatyczną rodziną, która akurat urządzała piknik. Na bok poszły uprzedzenia i niechęć. A stół był imponujący.

Galeria Rzeczy Ładnych

Zbliżając się do pięknie nakrytego miejsca, potknął się o dziecięce buciki i kolorowe skarpety. "Ładne".

Jej art terapia
Moje szydełkowe przygody

Dołączył do rodzinki i przez chwilę wypytywał o zaginioną.
- Sympatyczna, wesoła, trochę trzpiotka, o dobrym sercu. Zawsze pomocna. Nie miała do czynienia z żadną sektą, czy czymś podejrzanym... Nie miała też wrogów.
Czyli nie było nic, co mogłoby być powodem zaginięcia. Dobry poczęstunek złagodził rozczarowanie.

Z szydełkiem przez życie

Drugi z adresów, okazał się adresem małpki - hodującej olbrzymie dynie i marchewki.

Szydełeczko i nie tylko

Zasapana pracowała akurat w ogródku. Jak można się domyśleć niczego nowego do śledztwa nie wniosła. Inspektor wyniósł ... wielką dynię.

Cóż. Pozostaje tylko ponownie obejrzeć tą.. jakże jej tam... galeryjkę za miastem...

Nie zdziwiło go, że znowu w różnych miejscach pojawiły się tajemnicze kompozycje, od których interpretacji i liczenia składowych bolała go już głowa...

Z szydełkiem przez życie

Nie zdziwiło Inspektora nawet to, że królowały różne odcienie niebieskiego... "Lubię niebieski".

Pasja Belki
Z papieru po godzinach
Moda na bio

Ani to, że na stole powiła się szydełkowa serwetka z maleńkim bukiecikiem... "Jakże uczuciowe"- pomyślał tylko...

Nic nie wiem

Nie czuł się najlepiej w tym jakże kobiecym wnętrzu... Nie był w stanie poczuć się kobietą... Współczesne metody analizy gender były mu obce, choć przełożeni starali się organizować coraz to nowe szkolenia. Czuł się zagubiony...
Zastanowiły go jednak dziwne odgłosy, których wcześniej nie usłyszał. Nie wiedział skąd dobiegają. Zaczął przeszukiwać budynek centymetr po centymetrze, wsłuchując się w ciszę. Od czasu do czasu pojawiał się tajemniczy stukot. Z niczym mu się nie kojarzył... Znowu pustka...

Tym razem nie wyszedł do ogrodu... I to był błąd... Tam na trawie wśród przepięknej zieleni siedziała romantyczna dziewczyna, zajęta pracą...
Zupełnie nie zwracała uwagi na otaczający świat. Nic nie było w stanie jej oderwać od pasjonującego najwyraźniej zajęcia. Była jak... zahipnotyzowana... Czyżby to była zaginiona?

Z drutami i szydełkiem przez świat
....
A w tajemniczym pomieszczeniu ucichło. Wszak szydełkowanie jest cichym zajęciem, ale o tym Inspektor nie mógł przecież wiedzieć... I tylko moteczków ubywało...

Cóż wiesz o pięknie


P.S. Niektóre z Was dopadło zmęczenie, chwilowa niemoc twórcza i inne spowolnienia... Nie ukrywam, że mnie również... Tym bardziej wielkie Wam dzięki za udział w zabawie... Wszystkie prace są piękne, inspirujące. Są też z pewnością wyzwaniem dla oglądających - jak np. wciąż tajemna dla mnie sztuka frywolitki:) Wspaniale tak móc śledzić Wasze postępy, zmagania z technikami, słabościami itp. A jak napisała Beata na swoim blogu "Rób to co kochasz, a reszta sama przyjdzie..." No właśnie...


Pozdrawiam

Sylwia




12 komentarzy:

  1. no co tu mówić - to są po prostu arcydzieła, wielki szacunek dla autorek :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki piknikowy zestaw przepyszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudności a ten piknik to po prostu wymiata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż chce się tak... nic tylko urządzać :)

      Usuń
  4. I znowu tydzień czekania na następny odcinek :-(
    Prace śliczne, a motto idealne dla mnie "a reszta sama przyjdzie"
    Serdeczne pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej zaczęłam się wkręcać w tą historie :) Może zaginiona Zosia się zakochała i uciekła do amanta ;D ?
    Wszystkie prace w wystawie są fantastyczne , a najlepszy jest piknik :)
    Czy do galeryjki mogą dołączyć już dawno opublikowane prace?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nikt się nie obrazi... a może dokona się niespodziewany zwrot akcji :)

      Usuń
  6. opowieść jest czaderska, masz Ty wenę :) Kochana !!!
    Dziewczyny !! Wasze prace są cudne !! no i chyba biegnę na piknik, bo zgłodniałam !
    baaaaj:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :)))))) Trzyma w napięciu!! ;))))
    Nie dajmy się zniechęceniu :) Ale fakt, że czasem odpocząć trzeba, żeby potem znów się wena pojawiła i szydełko w rękach :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle przyjemnie się czyta:) Wszystkie prace są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...