wtorek, 10 czerwca 2014

Sztuka prostoty...

to książka, która wpadła w moje ręce. Czytałam o niej na różnych lifestyle'owych blogach... Hmm... Przesłanie słuszne, książka zbyt oczywista... No chyba, że pod koniec pojawi się coś takiego, co powali mnie na kolana:) W każdym razie minimalistyczne podejście do życia jest mi bliskie w warstwie... filozoficznej... Bo z wprowadzaniem go w życie mam problem... Zbyt przywiązuję się do... rzeczy. Znacie to? :) Ale najbardziej lubię to co proste...



A w tle robi się kolejna praca siatkowa... To także sztuka prostoty.
Ślę na wspólne dzierganie i czytanie do Maknety...



Dla pytających - nie mam schematu na serduszka z poprzedniego posta, ale wzór siatkowy to przecież nic innego jak kartka w kratkę:) Taki szydełkowy... haft krzyżykowy :) Tutaj szerokość 13 "kratek", a potem wystarczy zerknąć na zdjęcie - pełna kratka = 4 słupki, pusta=słupek, 2 oczka łańcuszka, słupek. Sztuka prostoty :)

Pozdrawiam

Sylwia


P.S. Galeryjka "produkuje" też weekendowego newslettera. Jeśli chcecie przekonać się co to takiego, to zapraszam:)













13 komentarzy:

  1. ja również za bardzo przywiązuję się do rzeczy, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ..załóżmy klub za bardzo przywiązujących się do rzeczy;) hi hi:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja bardzo lubię wracać do tej książki, mam ją jeszcze w starym wydaniu, ze storczykami na okładce :) Ameryki autorka nie odkrywa- fakt, niektóre wątki- pomysły nie do przełożenia w naszych realiach, ale fajnie porządkuje szufladki, czasem szuflaaaady w głowie i regałach :)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba bardziej przetrawić i wrócić do niej :) A może to mój opór przed... porządkami... wszelakimi :)) Witam i pozdrawiam :)

      Usuń
    2. :) hihihih :) uwielbiam porządkować i nie wpadłam na to, że to może opór :) Tak czy inaczej- witaj Sylwio :) Z chęcią będę Cię odwiedzać :)

      Usuń
  4. Z tym minimalizmem i prostotą to też mam ogromny problem - niby chęci są, ale jak to zrobić, jak nie potrafię się rozstać ze swoimi śmieciami.
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No mnie ta ksiazka troche " przetrzepala" Porzadki zrobilam, ciuchy oddalam itp itd, do mnie przemawia, ale... No pewnych rzeczy sie nie pozbede, np. rozrastajacej sie kolekcji wloczek , tkanin czy skorup w kuchni... :) Bardzo fajna jest tez "sztuka minimalizmu" tej samej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jakże tu mieć jeden ulubiony kubeczek :)

      Usuń
  6. Trzeba świetnego wyczucia i smaku, żeby z prostoty uczynić atut :))) Ty to potrafisz jak niewielu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OJ, ja też dołączam się do klubu przywiązujących sie do rzeczy, zawsze znajda sie jakieś "przydasie":)
    Zgadzam się z Chranną, podziwiam Twoje wyczucie smaku i pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietna ksiazka,a Ty robisz przesliczne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...