sobota, 22 marca 2014

Serwetkowy przerywnik...

Moja przygoda z szydełkiem zaczęła się od serwetek... I mam do nich słabość do dnia dzisiejszego... Stąd w sklepiku pojawiać się będą i kordonki, bo te niteczki ciągle mnie przyciągają.. i serwetki, które powstają ciągle i ciągle... jako przerywnik większych projektów:)... Uwielbiam je robić i cała ich masa piętrzy się w wiklinowych koszach... Liczy się przede wszystkim akt tworzenia... Któraś z Was napisała kiedyś, że najbardziej lubi ten proces ręcznej roboty, kiedy stopniowo przybywa robótki, kiedy pojawia się kolejna odsłona... a w końcu efekt końcowy...
A najbardziej lubię robić... te kolorowe :)

Jasny delikatny kolor lawendy, który ostatnio mnie zauroczył...




... i zupełnie nieserwetkowy antracyt...

 


Pozdrawiam słonecznie :)

26 komentarzy:

  1. Piękne te Twoje serwetki i bardzo mi się podoba, że są kolorowe, a ten antracyt - rewelacja. Niby wiem że można zrobić w każdym kolorze, ale muszę kiedyś spróbować, a nie tylko biel i ewentualnie ecru. Będziesz znowu moją inspiracją :-) Pisałaś że można. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że można :) Przecież kolor nie jest zastrzeżony :))))

      Usuń
  2. Serwetki naprawdę piękne, urzekły mnie te pastelowe, a szczególnie lawendowe bo ten kolor i jego odcienie uwielbiam. Pozdrawiam Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... muszę poszukać więcej takich kolorowych kordonków na delikatne serwetki, a może i chusty :)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia i serwetki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podoba taki przerywnik:-) sliczne kolorki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!! I wzory i kolory!! :)
    Też lubię je dziergać i lubię ich delikatność. Lubię też łączyć kolory :) A ostatnio próbuję je dziergać z grubszej bawełny :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne! Misterne, delikatne i takie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest w nich najfajniejsze... można tak patrzeć i patrzeć,,, wyjmować z kuferka i patrzeć i patrzeć... itd itd :)

      Usuń
  7. Też tak mam, że najbardziej cieszy to przybywanie robótki. Jeśli chodzi o szydełko to też zaczynałam od serwetek, ale ponieważ ich nie używam, a poza tym od szydełka boli mnie dłon to zaprzestałam ich dziergania. Sama wolę klasykę - biel i krem. Ale twoje kolorowe są śliczne, pewnie dlatego, że to stonowane kolory są.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie używam :) Taki paradoks :) A klasyka to.. przecież klasyka, zupełnie bezkonkurencyjna :)

      Usuń
  8. Również mam słabość do serwetek ;-)) Twoje piękne ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj żeby tylko do serwetek, one są takie nieszkodliwe... A taka np. słabość do... czekolady.... i kawy.... to dopiero :)))

      Usuń
  9. Piękności!! No jak zawsze tutaj u Ciebie z resztą!!!:)
    Kiedyś, zanim zaczęłam używać szydełka, nie zachwycałam się serwetkami aż tak intensywnie jak teraz:) Może właśnie dlatego, że jestem świadkiem etapu rodzenia się takiego małego cuda, ba! nie tylko świadkiem!:) jestem serwetkowym stwórcą:))) hihihi :))) co daje mi niesamowitą frajdę:))
    Aczkolwiek gdy przyszły cieplejsze dni, moim głównym zajęciem jest praca w ogrodzie, więc szydełko i kordonki i włóczki czekają grzecznie na swoją kolej:)

    Pozdrawiam wiosennie i bardzo kolorowo!!!:)
    Przyjemnej niedzieli!:)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to jak dobrze mieć takie zajęcie na deszczowe dni :)... Żadna chandra nam nie straszna :)

      Usuń
  10. A ja dzięki Twojej galerii zapałałam nową miłością do motków :-) Pierwszy raz spotkałam się z bawełnianymi i przepadłam :-) Mimo ,że trzeba uważać , to i tak jest tego warta ! Uwielbiam po prostu !
    A Twoje serwetki cudowne i w przepięknych kolorach .. Czekam ,aż moja przesyłka przyjdzie i już zacieram ręce do pracy :-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne są, fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny wzór :) podziwiam bo sama tak nie potrafie :)

    zapraszam na moje candy :)
    http://lesia-rekodzielo.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne! Antracytowa szczególnie mi się podoba.
    Chyba muszę spróbować... Ile potrzeba kordonka na taką serwetkę?
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od wielkości, od wzoru:) Zwykle 1 duży kordonek 10 dkg wystarcza na taką o średnicy ok. 50 cm. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję, chyba się skuszę :)

      Usuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...