niedziela, 9 lutego 2014

Taki sobie niedzielny post...

Po pledach, przyszła faza na mniejsze formy... Pewnie dlatego, że w powietrzu czuć wiosnę i słońce cudownie grzeje już kolejny dzień , jakoś bardziej ciągnie mnie do bawełny. Czyżby zima obeszła się z nami tak łaskawie w tym roku? (puk puk - żeby nie zapeszyć)... Po miętowym - jak poinstruowały mnie bardziej doświadczone w identyfikowaniu niuansów kolorystycznych koleżanki - fartuszku, przyszła pora na kuchenną łapkę... 



a potem na... różowy fartuszek :) Pewnie powstanie jeszcze kilka w przeróżnych kolorach :)



A że robi się, jak przystało na tą porę lutowo - serduszkowo, i parę serduszek się zapodziało...


Pozdrawiam Was niedzielnie :)


1 komentarz:

  1. Przepiękne :) kochana czy zdradzisz mi jakiej włóczki użyłaś do tych prac. Ma przepiękne kolorki,
    Pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli życzę :)

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...