niedziela, 28 lipca 2013

Upał...

Straszliwy upał... Dobrze, że na wsi... Mimo późnej pory wcale nie robi się chłodniej... Ale świerszcze ślicznie grają... Prawdziwie letni wieczór... Przypomniały mi się bardziej pustynne roślinki...


W taki upał, jak dzisiaj, do życia potrzebuję espresso i ... pysznej, zimnej lemoniady....

No i chwalę się własnoręcznie zrobionym skromnym logo... oczywiście przy użyciu darmowych programów...

Pozdrawiam, wcale nie gorąco...


piątek, 26 lipca 2013

Poczęstunek...

Człowiek nie tylko "sztuką" żyje... Dla wszystkich zaglądających brioszki (ależ to słodka nazwa:))z serem i malinami, robione według tego przepisu...
Smacznego :)

czwartek, 25 lipca 2013

Darmowe programy...

Lubię bawić się fotografiami i w związku z tym lubię też darmowe programy komputerowe do tych zabaw. Dzisiaj w ramach wieczornego odpoczynku od pędzla, papieru ściernego, itp. prosty przepis: darmowy program, np. gimp, zdjęcie wyjściowe, jakiś pomysł, parę filtrów, kilkanaście prób, trochę cierpliwości i... gotowe. Wczorajszy szal po dzisiejszych przeróbkach ma zupełnie inne zastosowanie :) I kto by pomyślał :)


Pozdrawiam z przymrużeniem oka ;)

środa, 24 lipca 2013

Letni szal...

W nawale prac remontowych musiałam wygospodarować parę godzin, żeby naprędce przygotować prezent dla niezapowiedzianego gościa. Szydełko w dłoń i lekkie niebieskości... Powstał szal... Taki leciutki... letni... Na nieco chłodniejsze wieczory...




Mam nadzieję, że się spodoba...

Pozdrawiam:)

piątek, 19 lipca 2013

Wariacja na temat różowego;)

Dzisiaj krótko - nie mam czasu na przelewanie myśli albo podsumowania ostatnich dni. Dzisiaj wariacja na temat różowego - nigdy nie był to mój ulubiony kolor, ale ostatnio coraz częściej wdziera się w różne prace. Podobno różowy uspokaja i kanalizuje agresję - niech i tak będzie. Precz z infantylnym rozumieniem tego koloru. A może to zwyczajnie tęsknota za różowymi okularami?:)
To oryginał:
a to wariacja, po ulubionych zabawach komputerowych:)
Kolorów życzę :)

poniedziałek, 15 lipca 2013

Pogodowa kratka

Wszystko postawione na głowie - w krajach gdzie zwykle zimno i deszczowo jest pięknie, tutaj w kratkę i to jaką. Brrr... Dobrze, że ostatnio chociaż w rytmie jednodniowym -  dzisiaj szkoda gadać, wczoraj - całkiem przyjemnie. Z nadzieją na lepsze jutro...  I zdjęcia z wczorajszego spaceru po pobliskich polach, gdzie zboże jeszcze zielone... też piękne...





Deszczowe przerwy sprzyjają za to pieczeniu ciast i... szydełkowaniu oczywiście:)

Pozdrawiam ciepło (mimo wszystko);)


sobota, 13 lipca 2013

Kogut do kompletu i poszukiwanie słońca...

Brakowało mi wczoraj koguta do kompletu, żeby było bardziej rustykalnie, więc dzisiaj... kogut. A w poszukiwaniu słońca, kolor żółty w ogrodzie, za którym wprawdzie nie przepadam, ale z braku słońca może być i on:)
i z lotu.. ptaka :)
Kto zgadnie jaki to kwiat ? :)

piątek, 12 lipca 2013

Porządki?...

Dzień pod hasłem przewodnim porządki. Strasznie się dużo tego nazbierało, szczególnie gdy się zbiera się wszystkie przydasie tego świata. Dobrze, że zdjęcia nie zabierają cennej przestrzeni:) Wprawdzie sezon kwiatowy w pełni, ale mnie akurat wpadł wianek zupełnie niesezonowy, ale za to rustykalny.
 Tylko koguta brakuje, albo kurek :)

Ale kwiaty dalej kwitną w ogrodzie. Żebym jeszcze pamiętała nazwę tych ślicznot...
Aha.... miłego weekendu sobie i wszystkim :)

czwartek, 11 lipca 2013

Biały?

Czasem jestem minimalistką, a czasem - wprost przeciwnie. Sprzeczności - rzecz podobno przypisana kobietom. Lubię na przykład bawić się w decoupage, ale jak widzę takie stojące jednobarwne butelki, to mam ochotę zostawić je właśnie takie. A może to zamiłowanie do prostoty. Zobaczymy co z nich zrobię...i kiedy :) Podobnie z kolorami, chociaż przecież biel to nic innego jak połączenie wszystkich kolorów spektrum światła widzialnego, a nie brak koloru. No więc jak to jest. Pozory mylą?:)

A na deser:
Smacznego:)

środa, 10 lipca 2013

Środek tygodnia

Wszystko staram się robić naraz, co jak zwykle zaprowadzi mnie donikąd :) "Kurzenie domowe", delikatne pchanie prac remontowych, szydełkowanie, masowe przygotowywanie butelek pod decoupage ( czego kiedyś nie lubiłam a teraz bardzo mnie to uspokaja) i jeszcze mnóstwo innych mniejszych zajęć- no po prostu dzień powinien mieć o wiele więcej godzin:) Ale, co tam - na razie jest ok, tylko moje serce chwilami wygląda tak:
Z pozdrowieniami :)

wtorek, 9 lipca 2013

W pełnej krasie

Nie mogłam się powstrzymać. Hortensje - jedne z moich ulubionych w ogrodzie. I ten fenomen - na jednym krzewie tyle kolorów. Cudo!



 I jak tu się nie zachwycić? :)



poniedziałek, 8 lipca 2013

Herbatka oczyszczająca

Wakacje - więcej czasu, także dla siebie. Wprawdzie wiosna jest bardziej odpowiednią porą roku na wszelkie kuracje oczyszczające, ale co tam - może bez rewolucji, ale herbatkę z dzikich ziół zebranych w ogrodzie, popularnie nazywanych chwastami, zawsze można zrobić: mniszek, pokrzywa, krwawnik - świeże, młode listki i stokrotki - tych niestety mam ostatnio najmniej bo jako że rosły na trawniku to zginęły pod kosiarką. Pozostałe uchowały się w różnych mniej uczęszczanych miejscach. Myjemy delikatnie, osuszamy w ściereczce, zalewamy wrzątkiem ( w znalezionych przepisie liście drobno siekamy, na łyżkę ziół filiżanka wrzątku, u mnie: na oko: proporcje na oko, bez siekania, większa ilość zalana większą ilością wrzątku - na oko). Parzy się 10 minut. Pije się filiżankę rano i wieczorem przez 6 tygodni. Podobno oczyszcza organizm Mnie bardzo smakuje bardzo gorąca. Na zdjęciach, wbrew pozorom nie akwarium, tylko właśnie dzisiejsza herbatka :)


Żeby nie było tak akwariowo, to na koniec bukiet z innych "dzikich" :)


Miłego tygodnia:)

niedziela, 7 lipca 2013

Niedzielnie

Ponieważ porzeczki czerwieniły się ślicznie na krzaczkach, to na nie właśnie dzisiaj padło :)

Przepis znaleziony tutaj... z małą modyfikacją|: zamiast maślanki - kefir. Zdjęcia jeszcze bez posypki cukrowo-pudrowej :)

Smacznego:)

Jeśli masz ochotę - zostaw komentarz:)

sobota, 6 lipca 2013

Zabawy fotografią

Przychodzi taki czas w życiu człowieka, kiedy dokonuje bilansów... różnych. Kiedy próbuje ocenić ostatnie lata, zaplanować kolejne. Kiedy stara się zatrzymać i odpowiedzieć na pytanie: po co mi to, albo: czego tak naprawdę pragnę, co jest dla mnie ważne w życiu. Kolejny raz, w długim już życiu, stoję przed nieznanym , zamykając pewien rozdział w życiu zawodowym. Rezygnacja zawsze wzbudza zdziwienie, takie "racjonalne" spojrzenia, żeby nie powiedzieć wprost pukanie się w czoło: jakże tak w dzisiejszych, trudnych czasach, kaprys, fanaberia, w tym wieku, na takim stanowisku, kto to widział. Ok. Niech i tak będzie. Ale przecież życie jest tylko jedno i to takie krótkie. Czy zawsze trzeba okupywać tych parę złotych, stresem, poczuciem bezsensu, straty czasu i odliczania godzin. Nie dla każdego tkwienie na stanowisku daje poczucie spełnienia, ba -wielu nie ma takiej potrzeby. O ile prościej jest nie zastanawiać się :) Może to modne wypalenie. Być może. Albo zwyczajniej - osiągnięcie takiego stanu, gdy więcej już nie można, albo też nie da się, bo takie są okoliczności zewnętrzne. Rutyna w pracy zawodowej, która dla jednych jest zbawieniem, dającym poczucie bezpieczeństwa, dla innych, do których też niestety należę, daje subiektywne poczucie bycia w potrzasku. 


Dzisiaj komputerowe zabawy fotografią - bardzo fajna zabawa. Polecam :)





Miłego weekendu! 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Ciepełko i... szydełko :)

Nie ma nic przyjemniejszego niż szydełkowanie w pięknych okolicznościach przyrody. I na szczęście kadzidełko o zapachu... cerkwi... przeciwkomarowe... pozwala robić to bez opędzania się... Całkiem fajny komplecik powstał - lubię bardzo to zestawienie kolorystyczne



A na deser... przepyszne czeresienki


Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkim miłego tygodnia, a tym, którzy zaczynają urlop - pięknych wakacji:)


.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...