czwartek, 7 listopada 2013

Post energetyczny...

Coraz chłodniej. W końcu to listopad, więc nic dziwnego. Taka pora, od wieków, na dzierganie najlepsza, nieprawdaż? I można się doenergetyzować (jest takie słowo? ) kolorami. Trochę tylko słońca brakuje do godnego obfotografowania... ale co tam... 
Kolejny pled - duży, kolorowy, ciepły... Przełamany szarościami i czernią...






I poducha - na razie w wersji niepoduchowej :) Kolory baaaardzo ciepłe :)




 Pozdrawiam cieplutko :)



13 komentarzy:

  1. Kocyk przepiękny! Ten szary i czarny to był świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same kolory bez "wygaszaczy" byłyby nieprzyzwoite wprost :)

      Usuń
  2. Love this, the stripes are gorgeous!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna feeria barw! Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kolory. I chyba bardziej w robótkach niż się nimi otaczać :)

      Usuń
  4. Przecudną poduchę węszę! Gdzieś można znaleźć jej wzór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i owszem, chociaż coś w tym opisie mi nie pasowało i musiałam modyfikować. Ale odsyłam do jednego ze źródeł http://attic24.typepad.com/weblog/blooming-flower-cushion.html/

      Usuń
  5. Kolory bardzo energetyczne w sam raz na jesień :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pled prezentuje się bardzo okazale i zapewne ogrzeje niejednego zmarzlucha w jesienne chłodne dni:)Dziękuję za odwiedizny i gratuluje slicznej pracy w jakże fantastycznych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie pledy, niestety ze mnie w kwestii dziergania - beztalencie absolutne:P

    w praaawie już poduszce - zakochałam się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to muszę ją koniecznie dokończyć, żeby pokazać w pełnej okazałości. Tylko jakoś nie mogę się zdecydować skąd kuleczki styropianowe kupić :) Pozdrawiam kolorowo :)

      Usuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...