czwartek, 21 listopada 2013

Ciągle coś się robi...

chociaż to "się" to mocno naciągane... Tęczowa włóczka ma swoje siostry, więc na przekór pogodzie i ogólnym trendom stonowanej kolorystyki, szydełkuję sobie w kolorach, przeplatając to czasem jakąś bardziej misterną robotą cieńszą niteczką, co pewnie wiedzą Ci, którzy zerkają na mojego facebooka... 
Jako że włóczki nie za dużo, powstały mniejsze rzeczy, w pierwszej kolejności szal, bo musiał :) 

 



Potem dołączyły ocieplacze i podkładki - każde inne, bo taka to właśnie nitka...



Oto sprawczyni tego zamieszania... I pewnie kolejne siostry też kiedyś trafią do moich rąk:)


 

Pozdrawiam cieplutko:)


9 komentarzy:

  1. Jestem zauroczona wlóczką :) można prosić o bliższe namiary, tzn. nazwa i tym podobne dane :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za zwłokę :) Himalaya mercan batik :) Pisałam o niej przy okazji tęczowego posta :)

      Usuń
  2. Piękne cuda wytworzyłaś:) Faktycznie, taka włóczka zobowiązuje:)))
    A ja nabyłam sobie dzisiaj równie wielokolorowa włóczkę, lecz w odcieniach róż-fiolet i bawię się dziergając ptaszorki:)
    Serdeczności!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie włóczki zwalniają z myślenia... sama się robota koloruje. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Włóczka równie piękna jak jej tęczowa siostra! I równie piękne dzieła powstały :) Mam na te włóczki coraz większy apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gorgeous, I love how you draw inspiration from the colours nature offers!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. colors are my inspiration.., nature is my inspiration... life is my inspiration :))

      Usuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...