sobota, 12 października 2013

Serwetki i... żółte maliny...ups :)

Tak to się przeplata u mnie. Owoce, kolory, dziergadełka :) Znacie żółte maliny? U mnie wśród czerwonych rośnie kilka krzaczków. Takie niepozorne. Ale o tej porze są pysznym dodatkiem do spaceru po ogrodzie :) Podobno ta odmiana to poranna rosa. Ładna nazwa, nieprawdaż?



Ale jak to u mnie nie mogą być tylko owoce: ) Jakoś tak skomponowały mi się ładnie z serwetkami: żółtą i sznurkową. Nie lubię zdjęć serwetek w całej okazałości. Lubię za to nietypowe materiały do szydełkowania. Tutaj - zwykły lniany sznurek. Taka bardziej - zgrzebna. 



Miłego weekendu :)

2 komentarze:

  1. Gusty nie podlegają dyskusji :) ładne serwetki. Maliny apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno nie podlegają, ale o czym byłoby dyskutować? :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...