czwartek, 3 października 2013

Serwetki i... aktinidia

Wygląda na to, że ostatnio czas spędzam głownie w kuchni:) Cóż - taka pora roku. Ale wieczory szczęśliwie można poświęcić na ulubione szydełkowanie. Wczoraj powstały takie miłe trzy serwetki (na pierwszej fotce z drewnianym kubełkiem w kolorze, który ostatnio jest jednym z moich ulubionych - żeby nie było, że tylko kuchnia:))



 
A wracając do kuchni. Znacie aktinidię? Tzw. polskie kiwi. Na tarasie rozrosło się na tyle, że owoców było w tym roku całkiem sporo. Ile można zjeść na surowo. Więc trafiły do słoików. Mało apetyczny widok, no bo jak to zielony dżem, ale smak całkiem,całkiem - trochę przypomina agrest:)

 Tutaj w towarzystwie transferu nitro na ściereczce:)



No jak nic blog pseudo kulinarny :)

5 komentarzy:

  1. Serweteczki urocze, a dżem bardzo apetycznie wygląda, nie wiem co chcesz od koloru? :) I słoiczki cudnie ubrane i piękne światło do zdjęć złapałaś... kocham takie światło, czuć, że jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kolor taki mało dżemowy, ale smak pychota- polecam. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie kompletny brak wiedzy na temat tych owoców...
    Cudne te pastelowe brzegi serwetek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno czasem można je kupić w sezonie. Ale jak ktoś ma kawałek ogródka to polecam. Ładny pnący krzew, u mnie rośnie przy ścianie na tarasie.

      Usuń
  4. Nie znałam tego owocu, aż do przeczytania tego postu:) dzięki!:)
    Kolor dżemu superowy, dlaczegóż ma nie zachęcać?:) no jak kiwi:)
    A serwetusie wspanialusie:)
    ..fajnie jest pospacerować u Ciebie we wcześniejszych miesiącach:)

    OdpowiedzUsuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...