sobota, 19 października 2013

Na koniec tygodnia...

Pracowity był ten tydzień, ale nie wiem jak u Was, ale u mnie taki jakiś z mniejszą energią. Na szczęście przynajmniej pled dokończył się (oczywiście sam). Podoba mi się. Jest cieplutki, jesienno - stonowany, chociaż pełen barw, taki w sam raz. I okazało się, że robienie kwadratów, a potem ich mozolne łączenie może być naprawdę przyjemne. W głowie pomysły na kolejne :) Lubię taki stan - dokończenia jakiejś rzeczy i snucia kolejnych planów. Siła napędowa i wena póki co są :) 
Zdjęcia z dzisiejszej sesji tarasowej :)


 


Pogodnego weekendu :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, nigdy nie wystarczyło mi zapału na stworzenie takiego pledu...przeraża mnie ile trzeba wykonać tych kwadracików :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz. Największy kryzys gdzieś w połowie pracy :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Piekny! Ale musialas w niego wlozyc duzo pracy.. Sliczne fotki;) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wydobyłaś kolory z grafitowego tła! Marzy mi się taki pled...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na grafit pojawił się na końcu :) Pełna improwizacja, ale tak lubię najbardziej :)

      Usuń

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...